Niezbędne produkty:
- 600 g czerwonej soczewicy
- 1 puszka czerwonej papryki
- 1 puszka ciecierzycy
- 1 puszka groszku
- 1 puszka pomidorów
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- 4 litry bulionu
- 200 g kiełbasy chorizo
- 1 cebula czerwona
- 3–4 ząbki czosnku
- ostre papryczki, kminek
Zupa z soczewicy została mi zaserwowana ostatnio w meksykańskiej restauracji i „chodziła” za mną przez tydzień.
Kupiłem więc ostre, hiszpańskie chorizo, czerwoną soczewicę, fasolę i inne składniki których smak udało mi się rozpoznać podczas jedzenia kupnej zupy.
Ostatecznie soczewica piła bulion w takim tempie, że zupa przybrała postać gulaszu ale ponieważ smakowała wybornie postanowiłem nic nie zmieniać.
Taka gęsta i sycąca wersja wspaniale pasuje w chłodne jesienne popołudnie.
Zaczynamy od zebrania niezbędnych produktów:
Papryczki są z własnej hodowli i przyznam że niektóre okazały się zabójczo ostre. Do zupy ostatecznie trafiły 3 sztuki.
Zaczynamy od posiekania czosnku i papryczek (cenne nasionka zebrałem do kolejnego wysiewu) oraz pokrojenia w plasterki kiełbasy chorizo.
Wszystko wrzucamy do gara i smażymy z czerwoną, pokrojoną w drobną kostkę cebulą.
Następnie dorzucamy pomidory i dusimy kilkanaście minut.
W tym czasie przygotowujemy bulion.
Ja użyłem około 1 litra bulionu przygotowanego wcześniej podczas robienia sosu: KOTLECIKI CIELĘCE W SOSIE WINNYM
oraz około 3 litrów bulionu przygotowanego specjalnie na tę okazję. Przepis na bulion: BULION WOŁOWY
Jak soczewica zmięknie dodajemy ciecierzycę, groszek i fasolę.
Zupa gęstniała i gęstniała, a ja dolewałem bulion, którego na szczęście miałem w zapasie.
Plan zblendowania warzyw z bulionu legł w gruzach ponieważ dodatkowo zagęściłby zupę.
Myślę że to dobry pomysł na kolejne wykonanie. Dodać mniej soczewicy i zblendować marchew i pietruszkę z rosołem.
W składnikach podałem 600gr soczewicy. Ja dodałem 800 gr :D, czyli ze 200 gram za dużo.
Gotowa zupa na talerzu podana została z kleksem śmietany i pokrojonym drobno szczypiorkiem.







